Disquito sustituye a Young Multi

List otwarty

Young Multi

LETRA

alineación izquierdaalineación centrofuente mayorfuente menor

[Zwrotka 1]
Rodzice nie dali mi forsy, ale dali wiarę (ale dali wiarę)
Ze sceny słychać stale krzyki, że jestem bananem (sio, sio)
Żaden z tych nie wie kim jestem i co przeżywałem (nie, nie)
Odkrywam te karty przed wami, nie będę stał w ciszy (ciszy)

Nie boję się ciszy tej dziczy pomimo, że spokojny chłopak
Nie zrobicie ze mnie tej pizdy
Nie pęknę jak kondom ze względu na próby zrobienia mi krzywdy
Dla tych dzieciaków ja jestem przykładem jak spełniać marzenia

Nie ważny stan konta i skilli, miejsce pochodzenia czy z bloku czy z willi
Ja mówię to wprost
Nie-nienawiścią dzielisz scenę
Wsty-wstyd mi na to patrzeć chociaż młodszy jestem tu o wiele, to myślenie pokazuje kto dojrzalsze ma spojrzenie
Modlę się do Boga, żebym nie był tak jak oni
Dla poklasków swoich fanów robią teatr, ale powiedz mi czy warto

Daję nadzieje dzieciakom, nie chce żeby moi fani się wstydzili za mnie i patrzyli na to
Nie chcę, żeby śmiali się z nich w klasie, że ich idol na tej scenie krzyczy wyzwiskami do tych młodszych o dekadę
Jakim świeciłbym przykładem, powiedz
Jakim świeciłbym przykładem

[Refren]
Ciągle nie wiem co was boli
Wola walki czy ten olis
Powiedz mi coś czego nie wiem
Ciągle słyszę to sam
Powiedz mi coś czego nie wiem
No powiedz mi coś czego nie wiem
Ciągle słyszę to sam

[Zwrotka 2]
To nie jest hip-hop, ja jestem dziwką
Mopem na głownie to nic nie osiągnę
Minecraft, że klocki, że gry, to jest beka
Czasami też że udaję gangstera

Jestem bananem, parówą i pizdą
Spodnie za ciasne auta tu to wszystko
Na strzała jestem i grożą wpierdolem
Nie jestem z biedy i co ja pierdolę?

Na blokach to skroją mnie przecież w moment
Kasztan i debil i zostawiam smród
Robie przewózkę uważam się cool
Możesz jebać moją muzę, dla mnie to jest parę słów
Po tym już nie wyjdzie słowo banan nigdy z waszych ust z waszych nut

[Zwrotka 3]
Z czego mam się jeszcze wytłumaczyć
Skoro nikomu nie zrobiłem krzywdy
Przepraszam wszystkich raperów za to
Że w takim wieku kręcę takie cyfry

Przepraszam że jeżdżę zajebistą furą
I cyknę czasami fotkę z drogą kurtką
Przepraszam cię tato że musisz to słuchać
Wiem ze to sprawia ci ból ale musimy to wygrać

Na rany nałożę miód wszystko wylecze od środka
Nie chce nawet żeby wróg był w tej sytuacji co ja
Jestem wierzący nienawiść wybaczam
Nie będę się płaczył nie będę przepraszał

Bo nie mam za co przepraszać
W wywiadzie prosiłem o szanse dla młodych
A robicie cyrk jak bym kiedyś wam groził
Macie otwarte te głowy to czemu was boli

Poddajcie mnie kontroli, a ja ciągle robię to co kocham
Robię tę muzykę nie dla mody tylko dla zajawy wiesz
Zostawiłem wszystko w tyle wypłynąłem na głębokie wody
Czego mam się jeszcze zrzec?
Czego mam się jeszcze zrzec?!

[Zwrotka 4]
Mówicie, że jestem produktem, a to co zrobiłem to sam
Rodzinie dałem tym dumę, a potem pomogłem z tym długiem
Wiem, że to nie powód do braw
Chcę-chcę żebyś wiedział, że nie wszystko przyszło od tak

Zobacz ile lat minęło żeby robić taki hajs
Mordo to nie żaden fart
Kie-kiedyś chcieli zabrać nam mieszkanie
Dzisiaj wsiadam sobie w pierwszą klasę

Mówi o mnie każdy raper
Mówi o mnie każdy traper
Czemu mówią o mnie bzdury skoro się nie znamy
Czemu mówią o mnie bzdury skoro nawet nigdy ze mną nie gadali

Mi wszystko wszystkim życzę tylko jak najlepiej
Jebać beefy, jebać disy, jebać kurwa aktorzenie
Jak nawijamy no to szczerze to był mój otwarty list

[Outro]
My chcemy żyć, a nie tylko przeżyć, Kwiat Polskiej Młodzieży
My chcemy żyć, a nie tylko przeżyć, Trap Polskiej Młodzieży

fuente: musica.com disquito - musica.com

Compartir la letra 'List otwarty'

ir a arriba